wtorek, 8 marca 2016

Ze szkicownika 2015/16

Mało rysuję. Wciąż za mało, ale i tak jest postęp- rysuję w ogóle. Nie wyszłam jeszcze mocno z wprawy, ale czuję te ostatnie lata bez regularnych ćwiczeń. Każda nieopanowana kreska jest mi wyrzutem sumienia. Ale nie o tym dzisiaj! Dzisiaj mam dla Was kilka rysunków ze szkicownika. Niewiele. Reszta nie nadają się do publikacji ;)... Mam też nadzieję, że ten niedosyt wzmagać będzie waszą ciekawość... 







A na koniec bonus... w zasadzie zapowiedź wielu, wielu rysunków, szkiców, obrazków i innych cudów- wianków, które zwykle się wykonuje przy okazji ślubu. No, może nie zwykle, ale w przypadku osób, które chcą by ten jedyny w życiu dzień był wyjątkowy. Mój dzień nadchodzi. NASZ dzień! :)


Pozdrawiam serdecznie!