piątek, 31 lipca 2015

Mini Zin- Grajkowie ogniskowi

Jakoś niedawno wyczaiłam na ArtPiaskownicy super inspirację, przydatną bardzo i akurat potrzebną w mojej sytuacji. Otóż razem z M. jesteśmy grajkami ogniskowymi, no i chcieliśmy się troszkę zareklamować, najlepiej kosztem niewielkim, a w sposób twórczy i przyciągający uwagę. A forma mini zina okazała się idealna:). I takim oto sposobem powstała mała ulotka u nas i naszej twórczości.





Ta-dam! :) Dziękuję, Art-Piaskownico! :)


czwartek, 30 lipca 2015

Kartki znad mórz i oceanów część II

Dzisiaj kolejna część morskich kartek. Tym razem w formacie 14x 14 cm. Przewiązane sznureczkiem, a do ich wykonania użyłam tych samych papierów co poprzednio, czyli NAVAL TREATY z UHK Gallery.





Pozdrawiam!

poniedziałek, 27 lipca 2015

Kartki znad mórz i oceanów tudzież jezior.

Witajcie! 

Ostatnio troszkę zniknęłam, ale to nie dlatego, że nic nie robiłam. A wręcz przeciwnie- robiłam dość dużo. Tegoroczne wakacje obfitują w pracę. I podróże, a raczej włóczenie się, co bardzo mnie cieszy.
Niedawno zajęłam się robieniem kartek, których głównym motywem jest morze. Zainspirowana szantami stworzyłam serię, która może być doskonałą pamiątką z wakacji. Dzisiaj część pierwsza! 











Papiery z kolekcji NAVAL TREATY z UHK Gallery.

Pozdrawiam! Ahoj!

poniedziałek, 6 lipca 2015

Dwie czerwone

Dzisiaj aż dwie karteczki na raz z racji, że znikam na tydzień. 
Pierwsza- urodzinowa dla mojej najcudowniejszej kuzynki N., a druga już zamawiana, taka o, bez okazji, by powiedzieć komuś, że się tego kogoś lubi:). Obie w czerwieniach.




Druga miała być z jakimś motywem Odnowy w Duchu Świętym- stąd gołąbek.




Dobrego tygodnia! Ja zamykam się do soboty w ośrodku rekolekcyjnym:)

piątek, 3 lipca 2015

Przepis na babeczki z poziomkami

Nie jest to co prawda blog kulinarny, ale że piec i gotować też bardzo lubię i uważam to za niezłą sztukę mam dla Was przepis autorski na babeczki z poziomkami. Normalnie bym się nim nie chwaliła, co najwyżej zdjęciami efektu końcowego, ale dzisiaj będzie inaczej. A to dlatego, że na żadnym z moich ulubionych blogów kulinarnych nie znalazłam przepisu na cokolwiek z poziomkami. Taka luka! Podjęłam się więc zadania, by ją wypełnić, gdyż niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego akurat z tymi drobnymi, niezwykle aromatycznymi owocami nikt nic nie piecze (albo piecze i się nie chwali)! 


Jednak żeby nie być tak surową w osądzie, przyznam, że wcale nie dziwię się, czemu trudno o przepis na ciacho z poziomkami. Ja się mądrzę, ale fakt faktem- pierwszy raz w życiu natrafiłam na poziomkową polanę. Nigdy wcześniej nie widziałam ich w takich ilościach! Zwykle znajdowałam ledwie parę garstek, które od razu zjadałam. No ale tym razem... a jak pachniało! Wywąchaliśmy je idąc razem z M. leśną ścieżką- niczym hobbity pieczarki :)!


Babeczki z poziomkami 

Składniki:
czubata szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki cukru 
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół kostki roztopionego masła (lub 1/3 szklanki oleju)
pół szklanki mleka
1 jajko (duże)
miseczka poziomek

Wszystkie składniki wyjąć wcześniej, by nabrały temperatury pokojowej.
Najpierw zmieszać suche składniki, tj. mąkę, proszek do pieczenia i cukier. Wsypać poziomki i wymieszać. Roztopić masło, a gdy odrobinę przestygnie wlać do suchych składników razem z mlekiem. Wymieszać. Wbić jajko i wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Nie ma potrzeby używać miksera. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Ciasto nakładać łyżką do papilotek. Ja wkładam papierowe papilotki w silikonowe lub formę metalową- niby nieistotna informacja, ale dla początkujących piekarzy dość ważna;). Piec ok. 25 minut. 
Z podanych składników wychodzi ok. 12 babeczek.


Można je oczywiście po ostygnięciu udekorować kremem albo jakąś polewą. Mi jednak zależało, żeby mój wypiek był "mobilny", tzn. by nie ucierpiał w czasie transportu:).
Na zachętę dodam, że już w czasie pieczenia w całym domu unosił się niebiański zapach ciasta i poziomek!

Serdecznie zachęcam do wybrania się do lasu i poszukania tych przepysznych owoców- póki jeszcze są. 

Pozdrawiam serdecznie! :)

czwartek, 2 lipca 2015

Kurs na miłość II

Karteczka na wzór tej. 
Z innej co prawda okazji, ale grunt, że dla kogoś kochanego!
Po wielu przygodach mam nadzieję, że trafiła do właściciela :)






Pozdrawiam!