niedziela, 31 marca 2013

Alleluja!

Alleluja! Jezus żyje! 
:)))



tegoroczna inspiracja- nasz kochany Franciszek! 
i... Baranki! czyli moja ulubiona pieśń ever:)


Niech towarzyszy Wam radość, radość i jeszcze raz radość! :) 
Alleluja! (i do przodu! :))

niedziela, 24 marca 2013

wernisaż SSK


Studenckie Spotkania Kulturalne czyli SSK, zwane też czasami jakimś dziwnym przypadkiem SKK (Studencki Kolektyw Kulturalny ? :D) nadchodzą do Kortowa wielkimi krokami. Pozostał miesiąc. Jak sprawa wygląda na dzień dzisiejszy? Na pewno impreza będzie  trwała od środy 17 kwietnia do niedzieli 21 kwietnia i każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie, bo wachlarz atrakcji jest naprawdę szeroki: film, teatr, konferencje, kabaret, koncerty, poezja, wystawa, taniec z ogniem, bal… no i wspaniali ludzie! ;)
Dopiero niedawno (wstyd się przyznać!) przestudiowałam dogłębnie historię SSK i jestem naprawdę pod wrażeniem, bo impreza ta wydała mi się od zawsze robiona z klasą i pompą, pomimo że prawdopodobnie nie było wcześniej takich środków do realizacji tego przedsięwzięcia, jakie mamy teraz.
Wielka szkoda, że miała zastój i nie była organizowana w ostatnich latach, ale tym bardziej cieszę się i czuję wręcz zaszczycona tym, że mogę pomagać w jej reaktywacji! Tak się jakoś złożyło, że stałam się osobą odpowiedzialną za dzień artystyczny. Składa się na niego: wernisaż wystawy zbiorowej artystów olsztyńskich, wieczór poezji, pokaz tańca z ogniem oraz koncert zespołu Cisza Jak Ta (poezja śpiewana).
Wszystko powoli jest dopinane na kolejne guziki (jeszcze nie na ostatnie, ale czas dobiega końca, więc…!)- mamy zespół, mamy tancerza ognistego, poeci będą, a wystawa… no właśnie i tu jest pies pogrzebany! Prace swoje pokaże na pewno Grupa PAN, która ostatnio pokazuje się dość często na scenie olsztyńskiej (sama do niej należę, TO WIEM), a poza nimi…? Zgłosiły mi się dwie poetki- fotografki i dziewczyna malująca pastelami. I to wszystko. Nie jest to zbyt pocieszający fakt, szczególnie, że dostaliśmy dość dużą powierzchnię wystawową i fajnie by było, żeby zapełniona została cała. Kilka obrazów i parę wierszy nie będzie wyglądało dobrze w takiej przestrzeni. Poza tym uważam, że potrzebna jest jak największa różnorodność! Nie tylko technik, ale i stylów! Trzeba pokazać siebie, co w nas siedzi, jaka jest nasza TOŻSAMOŚĆ! Hej, ludzie! Może chcielibyście się wystawić?
Myślę, że z wystaw dla artystów są same korzyści, ale ale… Tu od razu zaznaczyć muszę, że SSK to impreza organizowana jest Olsztyńskie Duszpasterstwo Akademickie. Tak, Kościół Katolicki. Mam niemiłe przeczucie, że entuzjazm przygasł. ALE to, że jest to impreza promująca wartości takie jak dobro, piękno, wiara, poszanowanie drugiego człowieka, pamięć o swej tożsamości, NIE ZNACZY, że osoby niewierzące są niemile widziane. Nie, nie. Lecz piszę o tym i zaznaczam z góry, żeby nikt się nie zdziwił jeśli na wernisażu będzie mowa o Bogu, jako genialnym artyście. A wiem, że większość współczesnych znanych mi artystów stroni od tematu Boga, szczególnie Boga- Jezusa, Boga chrześcijańskiego. Stąd taka moja dygresja.
Jeśli nie zniechęciło Cię to, co przeczytałeś/łaś, a może wręcz zachęciło i chciałbyś pokazać jakieś swoje prace na wernisażu SSK- odezwij się do mnie. Temat wystawy: tożsamość.
Pozdrawiam, czekam na odzew, miłego dnia:)!



wtorek, 19 marca 2013

spacery zimowe

Potocz mą wiarę do ludzi
jak kulkę śniegu po śniegu
                                        A. Koteja








(z zeszłorocznego spaceru poza Kolnem)

sobota, 16 marca 2013

think of me






rysuneczki wykonane jakiś czas temu, w rytmie "Wspomnij mnie" z Upiora w operze. 
Jakie to bolesne uczycie, gdy już-już spodziewasz się wiosny, a tu nagły nawrót zimy!
Eh. 

I jeszcze korzystając z okazji na zdobycie cudnego notatnika z art- piaskownicy, zgłaszam się póki czas do walki o to cudo! :) A samej art- piaskownicy życzę jak najwięcej okazji do świętowania!:)


Dobrego weekendu!

niedziela, 10 marca 2013

"Pożegnanie zimy"

Namalowałam wczoraj obraz pt. "Pożegnanie zimy" i o! Zima powróciła! Ale jak wszyscy dobrze wiemy- są to ostatnie podrygi. Choćby miało być biało jeszcze i miesiąc, wiosna nadejdzie tak czy owak:)
Miałam niemały problem z tym malunkiem. Pierwszy szkic do niego powstał już chyba z rok temu, jeszcze przed moją obroną dyplomu licencjackiego. Wtedy to też zostało mi "zabronione" malowanie aniołów. Biorę to w cudzysłów, bo czy można czegoś zabronić artyście? No cóż, jeśli jest głupi, to tak. A więc zarzuciłam malowanie aniołów na rok. Ale tamten szkic malarski powiesiłam sobie w pokoju i tak spoglądając na niego, dojrzała we mnie decyzja, bo olać, to mówią inni i robić to, co ja czuję, malować, to co jest we mnie! Nie musi się to nikomu podobać.
W piątek wieczorem zasiadłam do mego kartonu i farb i zaczęłam malować... Skończyłam dnia następnego. Przemalowywałam go setki razy. Gdy już, już wydawało się, że jest dobrze, za chwilę zmieniałam zdanie... To, co jest wersją ostateczną, też mnie z początku nie zadowalało. Ale poszłam spać i gdy obudziłam się dziś rano, stwierdziłam: tak. To już wszystko, co mogłam zrobić. Koniec. - co dla malarza wcale nie jest taką prostą sprawą, bo chyba zawsze pozostaje pokusa, by to jeszcze poprawić, a to mogło wyjść lepiej blah blah blah...
Ale nie dałam się tej pokusie zwyciężyć i obraz został taki, jakim go skończyłam w sobotę, 9 marca 2013r.

Z przykrością jednak informuję, że zepsuła mi się karta pamięci w aparacie i zdjęcia obrazu zrobić mogłam jedynie moją komórką, dlatego jakość nie jest zbyt dobra... Z resztą... jakiekolwiek zdjęcie nie odda tego, co widać na żywo! Mam nadzieję, że obraz ten będzie początkiem czegoś nowego z moim malarstwie. A może raczej powrotem, "nawróceniem", do tego, czego się wyrzekłam, choć wcale nie chciałam.





Technika: akryl na kartonie
Wymiar: 100 x 70 cm
Możliwość sprzedaży. 
Muszę go jednak jeszcze podkleić, aby się tak brzydko nie wyginał ;)

Życzę pięknej niedzieli wszystkim! 
Nie zapominajcie o uśmiechu! ;)


piątek, 8 marca 2013

gitarra kosmiczna

Pewnego dnia postanowiłam zmienić struny w mojej gitarce. Po zdjęciu ich i dokładnym wyczyszczeniu gryfu z potu i kurzu nie mogłam wprost się powstrzymać, by nie zrobić z nią czegoś więcej! I w taki oto sposób zwykła gitarka zamieniła się w gitarę kosmiczną!




Jakość dźwięku nie uległa zamianie jakby co;) gra się na niej wyśmienicie, chociaż tylko w warunkach domowo/ ogniskowych. Na granie na Mszach jest jednak za mała i gdy rąbię w struny tak, by było słychać na cały kościół, to dźwięk jest brzydki... Ale już nie mogę się doczekać jak będę miała okazję iść z nią na pielgrzymkę! :)
aaa i dodać muszę, że inspiracją do takiego dizajnu był prezent od Dagoszka- koszulka w kosmos, malowana ręcznie!! :)



Chciałabym się też pochwalić artykułem w Posłańcu Warmińskim (na temat wernisażu Grupy PAN), który jest dostępny również w necie TUTAJ. :)

I parę słów o Dniu Kobiet...
Widziałam dziś mnóstwo internetowych życzeń na fejsie, ale chyba najbardziej rozwaliło mnie to:

z podpisem: "Flowers are too common... For all the girls and ladies - unusual bouquet. Apologies to the dog lovers - maybe next year :)"

Aż chce się rzec: aaaaaaaaw!! <3 ;) dziękuję za wszystkie życzenia!
Miłego weekendu!