poniedziałek, 4 lutego 2013

odkopane wspomnienia

Nie mam skanera. Jest to dla mnie dość bolesne, ale cóż poradzić. Dlatego wyżywam się fotograficznie, a że przyszedł czas ferii i powrotów do domu, wzięło mnie na wspomnienia i odgrzebywanie starych śmieci, które zakopane są w czeluściach mego komputerka. I takim oto sposobem odkryłam wczoraj na nowo cudowne zdjęcia z sesyjki wakacyjnej sprzed lat, kiedy to nie miałam jeszcze zielonego pojęcia o profesjonalnej fotografii, ani o jakiejkolwiek fotografii w ogóle, tylko po prostu dorwawszy aparat do ręki, strzelałam foty. A że miałam wtedy ciut inne poczucie piękna, nie dostrzegałam i nie do końca doceniałam zrobione wtedy zdjęcia, a już szczególnie nie doceniałam mojej japy na tychże fotografiach. 
Rzadko jestem modelem, raczej należę do osób, których nigdy na zdjęciach nie ma, bo są wiecznymi fotografami. Tym razem jednak wyselekcjonowałam foty nie mojego autorstwa, ale właśnie takie, na których pozuję. I jeśli faktycznie nie nadaję się do jakiś glamurowych, profesjonalnych sesji w studio, to rzucona w dzicz, bez makijażu i w sukieńczynie po babci wyglądam dość korzystnie, a na pewno ciekawie. Autorem zdjęć jest wspaniała Natalia L., niewykorzystany potencjał, ale nie zmarnowany- mam nadzieję, że jeszcze jej talent zabłyśnie:>
A tymczasem- ja- nietypowo, bo jako modelka.














Tłem do zdjęć jest rozsypujące się gospodarstwo mojego brata w cudownym Janowie. Miałam wtedy 18 lat... Eh, jakże ten czas leci;) ale myślę, że niewiele się zmieniłam. Jeszcze raz dziękuję Natalii za tą sesję i mam nadzieję, że w nadchodzące wakacje zrobimy niejedną równie wspaniałą (i bardziej "świadomą" ;)).

I na koniec... Skoro mój blog ma już parę miesięcy i wciąż go nie usunęłam, a wręcz przeciwnie- wciągam się w blogowanie co raz bardziej- postanowiłam wziąć udział w FotoGrze na Art- Piaskownicy.

Temat: to, co kochacie.

Oczywiście nie mogłam się zdecydować, ale rozwiązanie nasunęło się samo, właśnie dzięki fotom z powyższej sesji- zdjątko mego autorstwa:


Na tejże fotografii są pochwycone co najmniej 3 "rzeczy", które kocham: Janowo, Natalia, no i łapanie chwili na zdjęciach ;) taktaktak.

A tymczasem... czas na sen! 
Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. świetne zdjęcie! nawet mimo tego, że bańka już pękła :) kocham b&w

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne zdjęcia, mówiąc ogólnie o całym blogu, najlepsze wydają mi się te analogowe, mają niepowtarzalny klimat :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń