wtorek, 26 lutego 2013

Lala Asia

Wernisaż, wernisaż i po wernisażu. Było fajnie, tym razem o wiele mniej stresu, bo nie musiałam nic mówić, ani tym bardziej śpiewać;) zajął się tym zespół z katedry św. Jakuba i trzeba przyznać, że wyszło im to cudownie, a dla mnie taka chwilka poezji śpiewanej i to na żywo była prawdziwym miodem! Pierwszy też raz udzielaliśmy wywiadu jako Grupa... ciekawa sprawa. Pojawi się on w Posłańcu Warmińskim, który jest dodatkiem do Gościa Niedzielnego. Całość oceniam jako bardzo fajne przeżycie. Dziękuję wszystkim, którzy przybyli:) i przy okazji pozdrawiam wszystkich ukrytych czytelników tegoż bloga, bo ostatnio dowiedziałam się, że tacy istnieją i że nie piszę tego tylko dla siebie i 2-3 innych osób, tak jak myślałam. Dzięki za wszystkie pozytywne słowa! :)

 Moje prace. Tym razem oprócz malarstwa odrobinka fotografii analogowej! 

od góry: "Sama", "Gołębie", "Miłość" oraz "Niezapomniana"

***
Jeśli o moje inne prace chodzi, to nazbierało się tego i owego ostatnio... :)
Ale na dzisiaj mam dla Was kolejną lalę. Szyłam ją na pożegnanie Asi- mojej (byłej już teraz) współlokatorki.
Wzięłam się za szycie dość wcześnie, także myślałam, że na spokojnie się wyrobię, ale oczywiście nie! Wykańczałam ją na ostatnią chwilę i musiałam zastosować parę rozwiązań, których do tej pory nie było potrzeby używać. No cóż. Wyszło jak wyszło. Asia była zachwycona, a to przecież najważniejsze:)
A lala prezentuje się tak:

Asia w negliżu ;) pierwszy raz szyłam lalę, do której oddzielnie musiałam uszyć sukienkę. Wyszło to zupełnie przez przypadek i moją nieuwagę, ale Asia ucieszyła się, że będzie mogła lali szyć ubranka:)

 Tutti bardzo polubiła Asię- lalę. Najchętniej by ją zjadła.

 Cekinowy naszyjnik :D

A tu Asia w całej okazałości i jej przyjaciel wielki Kubuś Puchatek !

Mam już pomysły na kolejne lale. Materiały czekają, nici leżą i wabią, ale muszę swój czas przeznaczać na coś zupełnie innego. Studia, Studenckie Spotkania Kulturalne, projekt "Brama" i kolejna tura Nowej Ewangelizacji to teraz moje priorytety.
O projekcie "Brama", do którego zaprosiła mnie koleżanka z roku można więcej przeczytać TUTAJ
Jeśli zaś ktoś zainteresowałby się Studenckimi Spotkaniami, to odsyłam go TUTAJ.
Pomimo braku czasu pocieszające jest to, że wróciła mi wena. Wyczekiwałam jej niemalże, jak powrotu wiosny, która też już nieśmiało puka w okna i przemacza buty, gdy wpadam w gigantyczne kałuże na moim osiedlu. I tak to właśnie...! 
Pozdrawiam serdecznie! 



edit:
Właśnie przeczytałam na Art- Piaskownicy, że zostało tam wyróżnione moje zdjęcie!! :) Cieszę się niezmiernie, dodaje mi to odwagi na dalsze wyzwania, szczególnie, że to mój pierwszy sukcesik od czasów dawnych i zamierzchłych, kiedy to prowadziłam Mangową Oazę (pamięta ktoś jeszcze? ;)). Taki miły akcent na koniec dnia!:) papa!

niedziela, 17 lutego 2013

REO

Jeszcze nie jest za późno! 
Dzisiaj, św. Franciszek, Kortowo!


Ja po tych rekolekcjach stałam się po prostu szczęśliwym człowiekiem. Ale tak naprawdę. 
Warto. Jeśli wierzysz, wierzysz za mało, nie wierzysz w ogóle, a szczerze szukasz. Przyjdź.

poniedziałek, 4 lutego 2013

odkopane wspomnienia

Nie mam skanera. Jest to dla mnie dość bolesne, ale cóż poradzić. Dlatego wyżywam się fotograficznie, a że przyszedł czas ferii i powrotów do domu, wzięło mnie na wspomnienia i odgrzebywanie starych śmieci, które zakopane są w czeluściach mego komputerka. I takim oto sposobem odkryłam wczoraj na nowo cudowne zdjęcia z sesyjki wakacyjnej sprzed lat, kiedy to nie miałam jeszcze zielonego pojęcia o profesjonalnej fotografii, ani o jakiejkolwiek fotografii w ogóle, tylko po prostu dorwawszy aparat do ręki, strzelałam foty. A że miałam wtedy ciut inne poczucie piękna, nie dostrzegałam i nie do końca doceniałam zrobione wtedy zdjęcia, a już szczególnie nie doceniałam mojej japy na tychże fotografiach. 
Rzadko jestem modelem, raczej należę do osób, których nigdy na zdjęciach nie ma, bo są wiecznymi fotografami. Tym razem jednak wyselekcjonowałam foty nie mojego autorstwa, ale właśnie takie, na których pozuję. I jeśli faktycznie nie nadaję się do jakiś glamurowych, profesjonalnych sesji w studio, to rzucona w dzicz, bez makijażu i w sukieńczynie po babci wyglądam dość korzystnie, a na pewno ciekawie. Autorem zdjęć jest wspaniała Natalia L., niewykorzystany potencjał, ale nie zmarnowany- mam nadzieję, że jeszcze jej talent zabłyśnie:>
A tymczasem- ja- nietypowo, bo jako modelka.














Tłem do zdjęć jest rozsypujące się gospodarstwo mojego brata w cudownym Janowie. Miałam wtedy 18 lat... Eh, jakże ten czas leci;) ale myślę, że niewiele się zmieniłam. Jeszcze raz dziękuję Natalii za tą sesję i mam nadzieję, że w nadchodzące wakacje zrobimy niejedną równie wspaniałą (i bardziej "świadomą" ;)).

I na koniec... Skoro mój blog ma już parę miesięcy i wciąż go nie usunęłam, a wręcz przeciwnie- wciągam się w blogowanie co raz bardziej- postanowiłam wziąć udział w FotoGrze na Art- Piaskownicy.

Temat: to, co kochacie.

Oczywiście nie mogłam się zdecydować, ale rozwiązanie nasunęło się samo, właśnie dzięki fotom z powyższej sesji- zdjątko mego autorstwa:


Na tejże fotografii są pochwycone co najmniej 3 "rzeczy", które kocham: Janowo, Natalia, no i łapanie chwili na zdjęciach ;) taktaktak.

A tymczasem... czas na sen! 
Pozdrawiam!

niedziela, 3 lutego 2013

smena_pinhole_part1
















Jest to moja pierwsza rolka ze Smeny przerobionej na otworek. Efekt jest naprawdę ciekawy, oczywiście nie spodziewałam się tego, co zobaczyłam, ale przecież właśnie to jest najlepsze:) Być może okazja do tego, by tworzyć takie foto- abstrakcje wkrótce nadarzy się znowu, a nawet stanie się czymś więcej niż tylko pasją do szuflady, ale to się jeszcze zobaczy- wszystko zależy od pana JP;) jeśli zaakceptuje taki temat na moją pracę zaliczeniową z fotografii. 
A w najbliższej przyszłości, bo już 25 lutego, zaistnieje możliwość ujrzenia paru moich prac w Instytucie Kultury Chrześcijańskiej w Olsztynie przy okazji kolejnej wystawy Grupy PAN. Ale o tym jeszcze napiszę. 
Spokojnej niedzieli! :)

***
"Ponure twarze nie pasują do radości domu niebiańskiego."
św. Filip Neri- patron Rzymu ;)



piątek, 1 lutego 2013

powroty






Nie wyzbywajcie się więc waszej ufności,
która znajduje wielką odpłatę. - Hbr 10, 35

***
Zenit 312m, Frombork