poniedziałek, 4 czerwca 2018

Prymicje

W tym roku mieliśmy obfitość prymicji, gdyż nasi koledzy z roku zostali wyświęceni na neoprezbiterów. Z przyczyn technicznych nie mogliśmy być na wszystkich prymicjach, ale każdemu wręczyliśmy mały prezent. Były to drobiazgi, ale mamy nadzieję, że im się spodobały. Chodziło o symbolikę, no i o danie czegoś od serca. 
Oto seria kartek, którą dla nich zrobiłam:







Na prezent składała się fiolka z solą oraz świeczka z dołączonymi odpowiednimi cytatami z Pisma Świętego:



Do zrobienia kartek wykorzystałam papiery z UHKGallery, a tekturowe cytaty pochodzą z wycinanka.pl.
 

czwartek, 17 maja 2018

Komunii czas

Hej! 
Gdy zbliża się maj, zaczynają sypać się zamówienia na kartki z okazji I komunii. Normalna rzecz, w końcu chcemy, by dla tego małego człowieczka był to dzień wyjątkowy. Od kilku jednak lat temat komunii, a może raczej przyjęć komunijnych jest bardzo modny i sporo mówi się i pisze o tym w mediach. I gdy tak tego słucham czy gdzieś o tym czytam, to tak szczerze mówiąc, robi mi się smutno, a czasami wręcz płonę świętym gniewem z powodu tego, co zrobiliśmy z tego dnia. Nie jest chyba tajemnicą dla nikogo, że raczej mało które dziecko czeka z utęsknieniem na spotkanie z Jezusem. Jak już raczej na coś czeka, to na nowego drona, Play Station, super złotego iPhone'a, czy co się tam dzisiaj daje z tej okazji. Oczywiście nie chcę tu marudzić, jaki to świat jest okropny, a dzieci zepsute, bo świat zawsze był tylko światem i pociąg do rzeczy ziemskich też się chyba nie zmienił, choć kiedyś szczytem marzeń dzieci był zegarek i rower. Chodzi o to, by być bardziej świadomym. By dzieciom tłumaczyć, o co w tym dniu chodzi. A jeśli nie chodzi o Jezusa, to może nie warto w ogóle robić ,,komunii", tylko np. jakieś przyjęcie z okazji, nie wiem, maja? To brzmi trochę pogańsko- takie święto wiosny czy coś- ale czym są te ,,komunie" bez świadomego przyjęcia Jezusa do serca, jak nie pogaństwem, a może nawet świętokradztwem? 
Chciałabym, by dla mojego dziecka ten dzień był ważny ze względu na Boga. Mam nadzieję, że tak będzie. Rodzice, bądźmy prawdziwi w stosunku do dzieci. One tego bardzo potrzebują. Świat potrzebuje ludzi prawdziwych.
Dobra, wystarczy:) na koniec karteczka, którą ostatnio robiłam. Papiery oczywiście z UHK Gallery, napisy z wycinanka.pl 



 ,,Brnąłem do ciebie, maju, przez mrozy i biele
Przez śnieżyce i zaspy i lute zawieje,
Przez bezbarwne, szpitalne korytarze stycznia,
W tych korytarzach słońce gasło ustawicznie.
A teraz maj, dokoła maj, wyświęca ogrody
I cały ja, i cały ja, zanurzony w Jordanie pogody"

Dobrego dnia!